Oddanie

Jakim nieszczęściem jest śmierć dla osoby, która umarła? Żadnym. Wręcz przeciwnie – to wybawienie. Osoba taka jest zwolniona raz na zawsze z potrzeb, których więźniem jest każdy człowiek.

Kim jest zatem ktoś, kto heroicznie walczy o to, aby uratować bliską jej osobę przed śmiercią? Ratuje ją przed nieszczęściem? Nie. Nieboszczyk nie może być nieszczęśliwy. Heroiczna walka o życie drugiej osoby wynika z desperacji napędzonej strachem przed utratą swojej zabawki. To jest właśnie egoizm.

Ludzie tak doceniają czyjeś oddanie. Tak bardzo im to imponuje. Szkoda, że tak słabo pojmują stojący za tym mechanizm. A przecież to takie banalne. Dlaczego zatem gardzenie takim poświęceniem dla drugiej osoby jest tak bardzo źle odbierane? Przecież to jedynie pogarda dla egoizmu. Im większy, tym większe poświęcenie. To pogarda również dla braku szacunku dla samego siebie. Pogarda dla bezmyślności, jaką jest całkowite uzależnienie swojego życia od kogoś innego. Pogarda dla głupoty.

Jeżeli ktoś rzuca frazesami typu „jesteś całym moim światem”, „bez ciebie nie ma mnie”, „bez ciebie nie mogę żyć”, to nie zdaje sobie sprawy w jakiej jest pułapce. I jak bardzo jest to idiotyczne. Przekona się o tym prędzej czy później. Lepiej zatem mieć to na uwadze zanim będzie za późno. Przestać być niewolnikiem hormonów. Przestać być niewolnikiem gry i jej zasad narzuconych przez społeczeństwo. To iluzja. Jeżeli to rozumiesz, to świetnie. Jeżeli nie, to przykro mi. Może kiedyś.

Póki co pozostaje ci być marionetką w teatrze życia.